

Adele i Matt Allen z Wielkiej Brytanii bardzo nietypowo wychowują dzieci. Ich pociechy nie korzystają bowiem z systemu edukacji. Uczą się tego, na co mają ochotę.

Jedno z ćwiczeń z karty pracy dla dzieci w wieku przedszkolnym wywołało ostatnio niemałą "burzę".

40% Polaków chce, aby ich dziecko uczyło się grafiki komputerowej – wynika z tegorocznego raportu „Czy inwestujemy w siebie? Podejście Polaków do edukacji i rozwoju”.

Język polski przy śniadaniu, a do obiadu i kolacji angielski? Takie podejście może pomóc dziecku w rozwoju.

Na pewno znajdą się i tacy rodzice, którzy stwierdzą, że wysyłanie dzieci na różne zajęcia dodatkowe to po prostu zabieranie im dzieciństwa i odbieranie im szansy na przyjemne spędzanie codzienności. Na takie zajęcia poświęca się oczywiście wolny czas, ale to absolutnie nie idzie na marne, a i dzieci zazwyczaj nie wydają się być z tego powodu jakoś szczególnie poszkodowane.

Pewien amerykański nauczyciel został zwolniony z pracy za to, że polecił uczniom w ramach pracy domowej napisać swój własny nekrolog.

Programowanie, tworzenie gier komputerowych i digital painting – to obszary, w których dzieci chcą się rozwijać. To także zajęcia, na które chętnie posyłają je rodzice.

Rozwiązaniem umowy o pracę skończyła się dla dyrektorki jednej z amerykańskich szkół lekcja, na której zaznajomiła ona uczniów z rzeźbą Dawida dłuta Michała Anioła.

Opaska z wiadomością dla rodziców na ręce dziecka – taką metodą na poprawienie kontaktu z rodzicami swoich podopiecznych wymyśliła jedna z nauczycielek.

Portfele licealistów z jednej ze szkół w Dąbrowie Górniczej chudną w oczach. Wszystko przez to, że uczniowie zobligowani są do uiszczania opłat za szkolne szafki.

Wszystkie przedszkola i szkoły podstawowe, które biorą udział w tegorocznej XV edycji programu edukacyjnego „Kubusiowi Przyjaciele Natury”, mają okazję wziąć udział w wyjątkowym konkursie.

Interpretowanie dziecięcych rysunków nie zawsze jest łatwe. Przekonała się o tym jakiś czas temu jedna z nauczycielek.