Ogromny ruch samochodowy pod szkołami to zmora polskich miast. „Stop samochodom przy placówkach edukacyjnych” powiedzieć chce Warszawa.

Podwożenie dzieci samochodami do szkół generuje w godzinach porannych w całej Polsce z reguły spore korki. „Korek jest taki, że szpilki się nie wciśnie, nie mówiąc o tym, żeby ktoś mnie przepuścił, bym mogła wyjechać” - komentują tę sytuację mieszkańcy stolicy. Aby ograniczyć ruch samochodowy pod placówkami edukacyjnymi, Warszawa pilotażowo ograniczyła ruch pojazdów wokół sześciu szkół. 30 kolejnych placówek oświatowych przygotowuje się do podobnej inicjatywy. Działanie to ma na celu ograniczenie zanieczyszczenia powietrza w okolicach szkół oraz poprawienie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Czy w ślady Warszawy pójdą w niedalekiej przyszłości inne polskie miasta? Czas pokaże.
Iwona Trojan

