Nie brakuje uczniów i rodziców, którym nie podobają się szkolne regulaminy. Niektórzy z nich żalą się na to w Internecie.

Pewien ojciec czwartoklasisty napisał jakiś czas temu list do znanego ogólnopolskiego portalu, w którym poinformował o tym, że przed salą gimnastyczną, w której jego dziecko odbywa lekcje wf-u, pojawiła się kartka, na której umieszczono informację dotyczącą zakazu wnoszenia do pomieszczenia jedzenia i picia. Wywołało to ogromne niezadowolenie i oburzenie owego rodzica. „Dla mnie to skandal, żeby podczas lekcji wf-u nie można było uzupełnić płynów. Tyle się przecież mówi o konieczności odpowiedniego nawodnienia organizmu, a tutaj takie coś”- napisał mężczyzna w swojej wiadomości. Tata czwartoklasisty przyznał jednocześnie, że rozmawiał na ten temat ze swoim synem, a ten powiedział mu, że zakaz pojawił się dlatego, że uczniom zdarzało się wodę w sali gimnastycznej rozlewać.
Iwona Trojan

