Hałas w placówkach edukacyjnych to nie tylko utrapienie dla uszu, ale i czynnik szkodzący zdrowiu.

Eksperci nie mają wątpliwości: notoryczny hałas negatywnie wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka, przeciąża układ nerwowy, utrudnia koncentrację, może uszkadzać słuch, przyczyniać się do poważnych chorób. Niejeden z nauczycieli narzeka, że po 10 minutach przerwy, czuje się bardziej zmęczony niż po 45 minutach prowadzenia lekcji. I nic to dziwnego, znawcy tematu twierdzą, że szkolny hałas zbliżony bywa do pracującego młota pneumatycznego. Eksperci od dawna alarmują: „hałas to cichy zabójca, skraca życie”. Przypominają o obowiązujących w Polsce, a tak często nieprzestrzeganych normach dotyczących hałasu. „Dzieci często przebywają w środowisku nieprzyjaznym zdrowiu” - nie ma wątpliwości Mikołaj Jarosz - prezes stowarzyszenia „Komfort Ciszy”.
Iwona Trojan

