Pomoc strażaków bywa nieoceniona. Przekonała się o tym niedawno kilkuletnia dziewczynka, którą wiatr zniósł na głębszą wodę.

Autor: freepik.com
Kilka dni temu nad zamojskim zalewem doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Silny wiatr zniósł korzystające z dmuchanego flaminga 6-letnie dziecko na głębszą część akwenu. Przestraszona tą sytuacją dziewczynka zaczęła wołać o pomoc. Kilkulatkę usłyszał znajdujący się w pobliżu strażak, Łukasz Sowa. Mężczyzna korzystał wtedy ze swojego czasu wolnego. Gdy strażak dopłynął do dziewczynki, ta zaczęła tonąć. Pan Łukasz zadbał o bezpieczeństwo dziecka. Dzięki jego postawie kilkulatka bez uszczerbku na zdrowiu znalazła się na brzegu i wróciła pod opiekę babci.
Iwona Trojan
Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

