Na skutek awarii silnika motolotni i awaryjnego lądowania, 8-letnie dziecko wraz z członkiem rodziny doznało obrażeń. Nie obyło się bez pomocy medycznej.

W miniony wtorek w Karłowicach na Dolnym Śląsku doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem kilkuletniej dziewczynki i jej 45-letniego opiekuna. Wspólny beztroski lot motolotnią zamienił się w pewnym momencie w koszmar. Zbuntował się bowiem silnik statku powietrznego. Pilot został przez to zmuszony do nieplanowanego lądowania, przez co zarówno dziewczynka, jak i kierujący motolotnią, doznali uszczerbku na zdrowiu. Dziecko i opiekun z ogólnymi obrażeniami trafili do szpitala. Znajdują się pod obserwacją medyczną. W wyjaśnianie zdarzenia zaangażowała się nie tylko policja, ale i Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych.
Iwona Trojan

