Pewna trzylatka z Wielkiej Brytanii dłuższy czas bardzo źle się czuła. Winowajcą okazało się suszone winogrono.

Mama pewnej trzylatki opisała jakiś czas temu na Facebooku problemy zdrowotne swojej córeczki o imieniu Peyton. Dziecko ciągle narzekało na złe samopoczucie, na dyskomfort w nosie, a do tego miało nieświeży oddech. Lekarze skupili się wtedy na leczeniu gardła dziewczynki. Nie to jednak było przyczyną narzekań na zdrowie dziecka. Pani Kirsty i jej mąż wozili więc swoją córeczkę po różnych specjalistach. Żaden z nich nie postawił jednak niestety trafnej diagnozy. Z racji tego, że stan zdrowia trzylatki nie poprawiał się, rodzice dziecka zawieźli któregoś dnia swoją pociechę na ostry dyżur. Tam lekarze w końcu odkryli powód problemów zdrowotnych dziewczynki. Okazało się, że w nosie dziecka tkwiła rodzynka.
Iwona Trojan

