Warto zwracać uwagę, co czytają nasze pociechy. W przeciwnym razie, nastolatki mogą sięgać po książki, które mają szkodliwy wpływ na ich rozwój i psychikę.

Do redakcji jednego z portali parentingowych napisała jakiś czas temu mama 14-letniej dziewczynki, kierując tam wiadomość-przestrogę dla rodziców. Kobieta przyznała, że gdy jej córka zaczęła poświęcać wolny czas na czytanie książek, bardzo ucieszyła się z tego faktu. Do czasu. Któregoś dnia odwiedzająca ją koleżanka zobaczyła leżącą na wierzchu lekturę córki swojej znajomej. Powieść Penelope Douglas zatytułowaną: „Credence”. Znała doskonale ten tytuł. Okazało się, że 14-letnia dziewczynka czyta książkę, w której pełno jest wątków erotycznych, publikację, w której mocno obecny jest temat kazirodztwa, gwałtu i innych nieodpowiednich dla nieletnich treści. „Już wiem, że będę musiała dokładnie weryfikować to, co trafia na półkę mojego dziecka” - podsumowała sytuację mama 14-latki.
Iwona Trojan

