Łódzcy lekarze usunęli guz wielkości serca u dziewczynki, która 11 minut wcześniej przyszła na świat. Operacja noworodka trwała 45 minut.

W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi doszło niedawno do unikatowej interwencji medycznej. Na stół operacyjny trafił noworodek w 11. minucie życia. Powodem zabiegu chirurgicznego był guz wielkości serca. Dzięki zaangażowaniu lekarzy życie małej Ali zostało uratowane. „To był otorbiony guz wielkości mandarynki” - wypowiedziała się w mediach prof. Katarzyna Gilis-Januszewska, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. „Liczyła się każda sekunda, więc cała operacja została zaplanowana do tego stopnia, że ustalone zostały nawet miejsca, w których mają stać poszczególni członkowie zespołu operacyjnego w newralgicznym momencie zabiegu” - wyjaśnił prof. Edward Malec.
Iwona Trojan


