Okrutny czyn dziecka zaszokował społeczność szkoły podstawowej w Obornikach Śląskich. Zdenerwowany uczeń zabił w klasie dwa myszoskoczki.

Pod koniec maja w jednej ze szkół podstawowych w Obornikach Śląskich doszło do szokującego zdarzenia. Agresywny uczeń zamordował dwa myszoskoczki, którymi opiekowała się od kilkunastu miesięcy jedna z klas. Pozostawiony bez opieki w sali lekcyjnej chłopiec, zbliżył się do gryzoni i użył wobec zwierząt przemocy. Najpierw miał pociąć myszoskoczki na kawałki, a potem rzucać ich szczątkami o ścianę. Uczeń tłumaczył brutalność swojego zachowania tym, że jedno ze zwierząt go ugryzło. Postanowił się więc na nim zemścić. Pozbawił też przy okazji życia drugiego myszoskoczka. Należał on bowiem do tego samego miotu. Z uwagi na to, że sprawca ściganego polskim prawem czynu jest niepełnoletni, sprawa trafi do sądu rodzinnego. Możliwe, że nad uczniem ustanowiony zostanie kurator.
Iwona Trojan

