W brzuchu pewnego kilkulatka z Nepalu utkwił jakiś czas temu 10-centymetrowy ołówek. Dziecko miało szczęście, przedmiot nie wyrządził mu krzywdy.

Po prześwietleniu klatki piersiowej 7-latka z Nepalu, wyszło na jaw, że chłopiec połknął jakiś czas wcześniej w całości 10-centymetrowy ołówek. Lekarze nie kryją zdumienia, jak to możliwe, że przyrząd do pisania nie zaszkodził poważnie zdrowiu dziecka, zwłaszcza, że naturalne wydalenie tak długiego i ostrego przedmiotu jest bardzo trudne. U wspomnianego chłopca ołówek w brzuchu nie spowodował jednak żadnych powikłań zdrowotnych. 7-latek cały czas czuł się i czuje się dobrze. Zalecono mu picie dużej ilości płynów. Ku radości mamy dziecka, malec wydalił w końcu przyrząd do pisania. Po dniu obserwacji medycznej chłopiec został wypisany ze szpitala do domu.
Iwona Trojan

