Powrót do szkolnych czasów, a czasy szkolne to fajny czas i miłe wspomnienia dla każdego z nas…

Czytanie lektur w szkole było dla niektórych złem koniecznym, a dla innych czymś naprawdę przyjemnym. Ja będąc uczennicą nie narzekałam, kiedy polonistka podawała nam wykaz lektur, tylko zawsze z przyjemnością chodziłam do biblioteki. Nie wszystkie lektury mnie pochłaniały tak, że ginęłam w swoim małym przytulnym pokoiku, ale doskonale pamiętam „Szatana z siódmej klasy” i Adasia Cisowskiego. „Szatan i spółka” to kontynuacja pierwszej książki Pana Kornela Makuszyńskiego.
W książce „Szatan i spółka” nie spotkamy słynnego Adasia. A szkoda, bo myślałam, że poznam jego dalsze losy po tylu latach. Poznałam natomiast jego prawnuka, który ma także na imię Adaś i jest takim samym szalonym chłopakiem jak jego dziadek. Uczęszcza do jednego z warszawskich gimnazjów i psuje nerwy wszystkim nauczycielom w całej szkole. Bohater taki po prostu jest i właśnie w tym przypomina Adasia z książki Makuszyńskiego. Obecny „szatan” ma do rozwikłania pewną zagadkę. Ewa – przyjaciółka bohatera - opowiedziała mu historię ojca swojej najbliższej koleżanki ze szkoły, który został niesłusznie zwolniony z pracy. Adaś postanawia rozprawić się z korporacją i udowodnić, że ojciec dziewczyny jest fachowcem w swojej dziedzinie. Sam szatan zaś jest mistrzem od włamań i wszelkich nowinek informatycznych. Wierzy, że te umiejętności pomogą mu w rozwiązaniu zadania. Akcja toczy się w teraźniejszości i odbiega od „szatana” , którego pamiętam. Jednak żyjemy tu i teraz. Czasy się zmieniły, ale szatan pozostał ten sam, tyle że mądrzejszy o wiedzę informatyczną
Cudownie było poczuć się na chwilę dzieckiem. Miałam wrażenie, jakbym znów czytała szkolną lekturę. Uważam, że to wartościowa pozycja dla młodego pokolenia, ale także dla nas – osób starszych - będzie to fantastyczna przygoda - z prawdziwym łobuzem „szatanem”, który swoją przebojowością podbił moje serce. Polecam jak najbardziej. Naprawdę warto mieć lekturę u siebie.
Konrad T. Lewandowski „Szatan i spółka”, Warszawa, Nasza Księgarnia, 2017
Monika Pawlak

