Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl

Kategoria: Rodzina » Literatura

"Ratownicy Świata. W podwodnych krainach" – recenzja

Artykuł

Janek i jego tata w centrum kolejnej przygody.

Ratownicy swiata w podwodnych krainach
Autor: Materiały prasowe

Seria "Ratownicy Świata" to zbiór małych książeczek, z których każda opisuje jedną z przygód Janka i jego taty. W wydarzenia, choć z oddali zaangażowana jest także mama Janka, która czuwa nad powodzeniem misji.

Zacznijmy jednak od początku. Rodzina Janka należy do prastarego rodu Witeziów, który działa między planetami, zapobiegając różnym mniejszym i większym katastrofom. Mają przy tym bardzo przydatne moce – dzięki odpowiednim sprzętom mogą porozmumiewać się ze zwierzętami, a co więcej sami mogą zmieniać swoją postać. Okazuje się to bardzo przydatne, gdy trzeba pomóc ludziom tak, by nie wzbudzić ich przerażenia czy niezdrowego zainteresowania.

Tym razem Janek i jego tata pływają w oceanie, gdy dowiadują się o nadciągającym sztormie. Ruszają na ratunek grupie oceanografów, którzy właśnie w tym czasie nurkowali w głębinach. Choć wydawało się, że dzięki wykorzystaniu swoich umiejętności, misja szybko zmierza do szczęśliwego finału, okazało się, że jedna z oceanografek odłączyła się od grupy i wciąż znajduje się w niebezpieczeństwie.

Bardzo podobał mi się pomysł autorki na Ratowników Świata, ich zdolności i misję. To bohaterowie, których z pewnością można polubić. I zbudować całą serię opartą na ich przygodach.

Pozostałe elementy tej historii są jednak dla mnie, jako czytelnika, dość problematyczne. Przede wszystkim od razu jesteśmy wrzuceni na głęboką wodę. Nie wiemy nic o bohaterach, o sytuacji bardzo niewiele, więc o ile nie czytaliście wcześniej innych książek z tej serii, trudno będzie się w tej opowieści na początku odnaleźć (jako ze to pierwsza część Ratowników, którą miałam okazję przeczytać, ja zderzyłam się z tym utrudnieniem). Drugim elementem, który, niestety, do mnie nie przemawiał było samo budowanie akcji. Ja wiem, że to historyjka dla dzieci, ale miałam wrażenie, że jestem ciągnięta od jednego wydarzenia do drugiego, nie dostaję ani chwili na to, by wziąć oddech i zastanowić się nad tym, co czytam. Sytuacja boheterów zmienia się właściwie ze zdania na zdanie, pędzimy przez tę opowieść, niczemu nie poświecając większej uwagi. No i wreszcie sam język: historia została opowiedziana w sposób prosty, aż momentami miałam poczucie, że skierowana jest do dużo młodszego czytelnika (w wieku przedszkolnym). I byłoby to w porządku, gdyby nie naszpikowanie tej historii różnymi gatunkami ryb, których nawet nie mamy okazji lepiej poznać (ah, to tempo). Nie jestem pewna czy taki zabieg ma jakikolwiek walor edukacyjny.

Ponieważ nie udało mi sie odczytać intencji autorki"Ratownicy Świata w podwodnych krainach" nie wiem, komu mogłabym książeczkę polecić. Może, biorąc pod uwagę większy font i ciekawe ilustracje, nada sie do samodzielnej lektury dla młodych czytelników.

Ewa Nowak, "Ratownicy Świata. W podwodnych krainach", Wydawnictwo Słowne, 2022

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.
Delfinek i ja

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat