W Szczecinku ruszył właśnie proces pielęgniarki, która miała szczepić dzieci nieustaloną substancją w celu uzyskiwania korzyści majątkowych.

Zarzut narażenia 40 dzieci na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub życiu postawiono pielęgniarce, która miała wyłudzać od rodziców pieniądze za nierefundowane szczepionki. Sprawa wyszła na jaw, gdy rodzice zaczęli zgłaszać nieprawidłowości dotyczące szczepień. Jedna z matek dowiedziała się np. od producenta, że preparat o konkretnej serii nie istnieje. Inny rodzic odkrył z kolei brak kluczowych informacji w książeczce zdrowia swojego dziecka, co wzbudziło jego zaniepokojenie. Oskarżona nie przyznała się do winy. Jak dowiedzieć się można z mediów, w maju przesłuchiwani będą rodzice dzieci, które miały być szczepione nieustaloną substancją.
Iwona Trojan

