Pewien 7-latek z województwa lubuskiego zadławił się jakiś czas temu cukierkiem. Dziecku udzielił pomocy dzielnicowy.

Dwa tygodnie temu 7-letni chłopczyk z miejscowości Borowe (powiat żagański) tak niefortunnie zadławił się cukierkiem, że przestał oddychać. Na ratunek kilkulatkowi ruszył znajdujący się w pobliżu policjant Jan Kucharz. Dzięki zastosowaniu chwytu Heimlicha dzielnicowy udrożnił drogi oddechowe dziecka, ratując malcowi życie. Przybyli na miejsce medycy z pogotowia ratunkowego zbadali chłopca. Jego stan był tak dobry, że stwierdzono, że hospitalizacja nie jest potrzebna. Rodzice 7-latka skierowali serdeczne podziękowania do Komendanta Komisariatu Policji w Iłowej, wyrażając uznanie dla postawy starszego sierżanta. „Pomaganie drugiemu człowiekowi to nasz obowiązek” - odpisali policjanci.
Iwona Trojan


