Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl
Strona główna Przed ciążą Ciąża Niemowlę Małe dziecko Rodzina Konkursy Wydarzenia
Kategoria: Rodzina » Literatura

„Poka i Mina – w muzeum” - recenzja

Artykuł

Historia odważnej małej Miny to propozycja idealna dla dzieci uczących się czytać.

Poka mina w muzeum
Autor: Materiały prasowe

Czy główna bohaterka poradzi sobie w trudnej sytuacji? Kogo spotka na swojej drodze i jak wybrnie z opresji? Bajka dla dzieci „Poka i Mina – w muzeum” autorstwa Kitty Crowther to propozycja, którą z pewnością warto zainteresować dziecko. Książeczka jest przykładem na to, że długość tekstu tak naprawdę nie ma znaczenia i że liczy się prosty przekaz, który w przypadku bajki dla dzieci – będzie idealnym sposobem na zwrócenie jego uwagi na fabułę.

Poka i Mina to dwa zmyślone stworki, które, dzięki zastosowaniu przez autorkę antropomorfizmu, zachowują się jak ludzie. Są to główni bohaterowie książeczki - najprawdopodobniej tata i córka, którzy wybrali się w sobotni dzień do muzeum. Historia opowiada o tym, jak mała Mina postanawia sama udać się do toalety, jednak zagubiona w nieznanym dla niej miejscu zaczyna bać się, że nie może odnaleźć wyjścia. Na swojej drodze spotyka Pchełka, małego robaczka, który tak jak i ona gubi się. Mina wykazuje się dużą odwagą i nie przyznając się do swojego zdenerwowania pociesza swojego nowopoznanego przyjaciela i razem odnajdują wyjście. Mina i Pchełek są bezpieczni u boku swoich rodziców.

Książeczka „Poka i Mina – w muzeum” autorstwa Kitty Crowther skłania dziecko do refleksji, zwraca jego uwagę na sposób postępowania w trudnych sytuacjach. Pokazuje, że w stresujących momentach trzeba zachować spokój i opanowanie, a strach ma jedynie wielkie oczy. To niezwykle pouczająca bajka, którą z powodzeniem wykorzystać można jako bazę do dalszej pracy z dzieckiem.

Książka idealnie sprawdzi się również jako elementarz do nauki czytania. Duże litery o klasycznej czcionce, a także krótkie i zrozumiałe dla małego czytelnika zdania to wspaniały pomysł! Okładka książki jest bardzo trwała, gdyż wykonana została z twardej tektury dzięki czemu dłużej posłuży (tak tak, wszyscy wiemy jak dzieci potrafią bawić się książkami). Kartki również mają dużą gramaturę, więc nie podrą się tak szybko ani nie ulegną zniszczeniu podczas wyżej wspomnianych zabaw. Minimalistyczne obrazki dopełniają treść, a białe tło bez krzyczących kolorów pozwala dziecku skupić się na danym rysunku.

„Poka i Mina – w muzeum” to tylko jedna z kultowych książeczek Kitty Crowther – belgijki, która została laureatką prestiżowej nagrody Astrid Lindgren. Autorka tworzy również wyżej wspomniane ilustracje, które idealnie przedstawiają sytuacje, w jakich znajdują się główni bohaterowie bajki. Moim zdaniem warto sięgnąć po całą serię przygód Poki i Miny.

Kitty Crowther, „Poka i Mina – w muzeum”, Dwie Siostry, Warszawa 2020

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat