Co zrobić, gdy dziecko w sklepie zaczyna domagać się koniecznie nowej zabawki? Pewna użytkowniczka Tik Toka znalazła na to skuteczny sposób.

Będąca mamą dwójki maluchów Joanna Carval podzieliła się jakiś czas temu z internautami swoim patentem na to, jak uniknąć dziecięcej histerii w centrum handlowym podczas wspólnych zakupów z potomstwem. Gdy jej dziecko pokazuje w sklepie zabawkę, którą chciałoby zabrać do domu, pani Joanna robi wybranym przez potomka zabawkom zdjęcia, zapewniając dziecko, że owe zabawki trafią na mikołajkową lub urodzinową listę prezentową. Dzięki temu trikowi pociechy pani Carval nie płaczą podczas zakupów z tego powodu, że nie wychodzą ze sklepu z upragnionymi umilaczami czasu. „Też tak robimy! Wysyłamy sobie zdjęcia sms-em i mówimy, że wysłaliśmy je Mikołajowi” - przyznają niektórzy internauci.
Iwona Trojan

