Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl
Strona główna Przed ciążą Ciąża Niemowlę Małe dziecko Rodzina Konkursy Wydarzenia
Kategoria: Rodzina » Literatura

„Ostatnie dzieciaki na Ziemi. Tom 4. I coś kosmicznego” – recenzja

Artykuł

Boże Narodzenie i zima w postapokaliptycznym Wakefield.

Ostatnie dzieciaki na ziemi4
Autor: Materiały prasowe

Tom IV „Ostatnich dzieciaków na Ziemi” chyba najbardziej przystaje do aktualnej pory roku. Co prawda nie sypie śnieg, a na zewnątrz jest całkiem przyjemnie, jednak aurę Świąt Bożego Narodzenia wyczuwają już chyba wszyscy.

W czwartej części serii bohaterowie nie zaznają spokoju. Katastrofy po apokalipsie stały się codziennością, a potwory… cóż, chcąc nie chcąc, dobrymi sąsiadami i częścią tego świata (oczywiście nie wszystkie). Mimo że życie dzieci uległo kilka miesięcy temu diametralnej zmianie, to są rzeczy, które winny pozostać niezmienne – a do nich należą właśnie Święta Bożego Narodzenia. Te jednak budzą dyskomfort wśród potworów, które nie do końca aprobują zimę i śnieg. Dzieci, pomimo braku ciepłych ubrań, starają się pokazać jak wspaniałe mogą być święta oraz śnieżne zabawy, dlatego nie zbraknie choinki takiej jak przed Rockefeller Center, prezentów, świecidełek oraz słodyczy. Niestety ten sielski obrazek zaburzy kolejny wróg, którym okaże się… inny człowiek. Ktoś ukradnie Jackowi jego broń, co, niestety, nie okaże się niewinnym incydentem, ale częścią mrocznego planu przejęcia świata.

Byłam trochę zaskoczona zakończeniem, którego właściwie nie było. Myślałam, że ten tom jest zwieńczeniem całej serii, ale jak się okazało – autor szykuje kolejny, piąty już tom, który ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Jaguar.

Kolejne spotkanie z dziećmi z Walkfield utwierdziło mnie w przekonaniu, że to nie są książki dla mnie – starej wyjadaczki lektur – ale dla młodych ludzi, uwielbiających komiksy, stworzenia nie z tego świata i zabawnych bohaterów, którzy co i rusz przeżywają nowe przygody. Nadal tom III jest moim zdaniem najlepszy ze wszystkich, jednak uważam, że IV tylko nieznacznie ustępuje mu poziomem.

Seria „Ostatnie dzieciaki na Ziemi” może okazać się fantastycznym gwiazdkowym prezentem dla fana/ fanki „Dzienników cwaniaczka” czy „Zapisków luzaka”. Jeżeli wasze dziecko kocha pierwszoosobową narrację, rysunki w komiksowym stylu i nietuzinkowych bohaterów – to książki te powinny przypaść mu do gustu.

Max Brallier, Douglas Holgate, „Ostatnie dzieciaki na Ziemi. Tom 4. I coś kosmicznego”, Jaguar, Warszawa, 2019.

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat