Eksperci zajmujący się tematyką wychowywania dzieci coraz częściej przypominają, że krzyk to „nowy klaps” - forma przemocy wobec najmłodszych.

Znawcy tematyki dziecięcej zauważyli, że odkąd dawanie dzieciom klapsów stało się społecznie nieakceptowalne, rodzice stosują notorycznie tak zwany „nowy klaps”, czyli krzyczą na dziecko. Jest to zdaniem ekspertów: groźne dla psychiki i rozwoju emocjonalnego nieletnich. Nie brakuje rodziców, którzy wyżywają się na dzieciach przez podnoszenie głosu, nie potrafiąc zapanować nad złością i frustracją. Powoduje to u dzieci stres, płacz i strach. Jak przyznają psychologowie, rodzice krzyczą na swoje potomstwo, ponieważ nie potrafią skłonić je w inny sposób do pożądanego zachowania. „Nikt nas nie nauczył regulacji emocji. Praca nad krzykiem to praca ze złością, ze schematami, z nawykami, ale też w dużej mierze z przekonaniami, co dziecko powinno robić w danym wieku” - tłumaczy psycholog Klaudia Klinkosz.
Iwona Trojan

