Psia kupa w wózku synka. Na taki "prezent" natknęła się niedawno pewna mama z Warszawy.

Pewna mama z Żoliborza zamieściła na Facebooku zdjęcie oryginalnego "podarku" od "życzliwych" sąsiadów, na jaki natknęła się w wózku swojego potomka. Ową niespodzianką były zwierzęce odchody. Ktoś w ten sposób chciał zwrócić kobiecie uwagę, aby nie trzymała sprzętu dziecka na klatce schodowej, w przestrzeni wspólnej. Młodą mamę ze stolicy bardzo zaszokowało owo nietypowe znalezisko. Nikt wcześniej nie wyrażał bowiem niezadowolenia z tego, że wózek jej pociechy przechowywany jest czasem na klatce schodowej bloku. Aby zawstydzić swoich sąsiadów, kobieta zdecydowała się wywiesić na tablicy ogłoszeń kartkę z napisem: "dziękuję". Podpisała się na niej imieniem swojego synka: "mały Maksymilian".
Iwona Trojan

