Ukochana para tysięcy dzieci na całym świecie powraca: optymistycznie nastawiona do życia krowa i sceptyczny Pan Wrona, który lubi sobie ponarzekać, właśnie doczekali się kolejnej odsłony swoich przygód.

Wydany zbiór zawiera cztery historie, które oprócz solidnej dawki humoru zaznajomią małych czytelników z ideą komiksów, gdyż w takiej właśnie postaci autorzy tym razem zaserwowali swój bajeczny koktajl. Znakiem rozpoznawczym tych opowieści zawsze był humor i ciepło bijące z kolejnych kartek. Zderzenie kontrastowo dobranych bohaterów musi wywoływać co najmniej uśmiech, ale też skłaniać do refleksji na temat krętych ścieżek, którymi chadza prawdziwa przyjaźń. Nie inaczej jest w tym tomie.
Pierwsza historyjka to próba wybrania się na wycieczkę. Początkowo nic nie wróży powodzenia. W koszu piknikowym dominuje trawa, psuje się pogoda, a Pan Wrona nie pała szczególnym entuzjazmem do całego przedsięwzięcia. Czy wycieczka okaże się niewypałem, czy jednak dwójce przyjaciół uda się spędzić razem przyjemnie czas? Kolejne opowieści, to przygoda z próby Mamy Mu w opanowaniu trudnej sztuki stania na jednej nodze oraz kwestie nawyków żywieniowych Pana Wrony, a także próba odpowiedzi na pytanie: Czy krowa wejdzie do wroniego gniazda?
Pomimo nowej formy przygody pozornie niedobranej pary bawią tak samo jak poprzednie tomy wydawane bardziej tradycyjnie. Autorzy do perfekcji opanowali trudną sztukę łączenia atrakcyjnej formy wizualnej z równie atrakcyjną treścią. Idealnie dobrani są także bohaterowie. Szalone pomysły Mamy Mu nadal są lekko torpedowane przez lubiącego ponarzekać Pana Wronę, który jednak zawsze ostatecznie daje się przekonać do zrobienia czegoś szalonego.
Jak zwykle zachwycają nie tylko mądry przekaz i humor, ale także warstwa wizualna, nawet w tej lekko okrojonej wersji. W przypadku tej części przygód naszej nietuzinkowej pary nie ma tych cudownych detali, których tropienie mogło zajmować godziny. Komiks rządzi się swoimi prawami i nie pozwala zapełniać kolejnych plansz aż tak drobiazgowo rozplanowanymi ilustracjami. Nie zmienia to jednak faktu, że jak zwykle opowieść cieszy oko i zachwyca lekką i niewymuszoną kreską.
Zabawna i mądra opowieść o trudnej, ale pięknej przyjaźni, łączącej pozornie niedobranych partnerów, będzie doskonałą rozrywką dla małych i dużych czytelników.
Jujja Wieslander, Sven Nordqvist, Mama Mu na wycieczce i inne komiksy, Zakamarki, Poznań 2017
Małgorzata Tomaszek

