Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl

Kategoria: Rodzina » Literatura

„Mali wredni wikingowie” – recenzja

Artykuł

„To my, Fanga i Trach, zrobimy wam ciach – mach!”

Mali wredni wikingowie
Autor: Materiały prasowe

Wikingowie kojarzą się nam źle. No, może nie źle, ale groźnie. We wszystkich serialach czy filmach poświęconych wikingom widzimy jak barczyści, zarośnięci mężczyźni o złowrogich spojrzeniach, ubrani w kolczugi i charakterystyczny hełm z rogami, płyną w swoich drakkarach ku zachodzącemu słońcu. Aż ciarki przechodzą od takiego widoku. Z drugiej strony w filmie „Jak wytresować smoka” ci wikingowie nie są aż tacy straszni, a kilku z nich wzbudza sympatii aż nadto.

Francesca Simon jest autorką doskonale mi znaną; ba! każdy, kto ma dzieci z pewnością zna serię o „Koszmarnym Karolku”, niesfornym chłopcu, który uwielbiał dokuczać innym (i nie tylko). Gdy zobaczyłam, że najwyraźniej wystartowała z nową serią, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

Tym razem autorka wyczarowała nam nieco inny klimat – zabrała nas w przeszłość, do wioski wikingów, gdzie poznajemy rodzeństwo – Fangę i Tracha. Para jest nieco zadziorna, trochę śmieszna, ale przede wszystkim… ZŁA. Bardzo zła! Fanga i Trach zdobyli tytuł najgorszych wikingów, co dla ich rodziców jest oczywiście powodem do wielkiej dumy. Rodzeństwo doskonale plądruje, robi najazdy, poluje na trolle i mistrzowsko potrafi sobie docinać! W tych trudnych wikińskich obowiązkach naszym bohaterom pomagają przyjaciele i wilczek Chap – Chap.

Książka „Mali wredni wikingowie” składa się z trzech rozdziałów, z których każdy opowiada inną historię. W pierwszym mowa jest o urodzinowej imprezie Goldie, która – o dziwo - umie się dzielić, jest grzeczna i uczynna. Ponieważ takie cechy są hańbą dla wikinga, rodzice Fangi i Tracha nie chcą ich na nią puścić. No ale przecież nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej… W kolejnych rozdziałach mali wikingowie będą tropić trolla oraz najeżdżać obcą wyspę, czyli robić wszystko to, co najlepiej im wychodzi.

Stylistycznie i językowo książka bardzo przypomina serię o Karolku. W sumie, można to uznać za plus, gdyż przynajmniej wiemy, czego się spodziewać. Na pewno będzie tu dużo zabawy, humoru i łobuzowania oraz przygód, czyli wszystko to, co dzieci uwielbiają. Ogromnym plusem lektury jest również duża czcionka, która zachęca dzieci do samodzielnego czytania.

Jestem ciekawa dalszych przygód Fangi i Tracha i coś czuję, że ja i moi synowie zostaniemy wiernymi fanami tej serii. Polecam!

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Francesca Simon, „Mali wredni Wikingowie”, Znak, Kraków, 2022

Oceń zawartość strony:
Ocena: 5/5. Oceniono 1 raz.
Delfinek i ja

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat