Wychowawczyni sprawująca pieczę nad przebywającymi na kolonii koło Koszalina dziećmi z domu dziecka użyła przemocy wobec jednego z kilkulatków.

Zaczerwienia i zadrapania na twarzy pewnego 7-latka zauważyły jakiś czas temu opiekunki kolonijne z Łazów koło Koszalina. Okazało się, że jedna z pracujących tam wychowawczyń pobiła niesfornego kilkulatka. Powodem była wcześniejsza bójka chłopca z kolegą i niegrzeczne zachowanie dziecka na kolonii. Poszkodowany 7-latek opowiedział innym opiekunkom o tym, co go spotkało. Szarpanie, uderzenia w twarz, wepchnięcie pod prysznic to tylko niektóre z przykrości, które spotkały dziecko. Obrażenia malucha zbadał lekarz, który potwierdził słowa chłopca o pobiciu. Sprawę zgłoszono na policję. Zajmuje się nią także prokuratura. Wychowawczyni, która użyła przemocy wobec 7-latka została odsunięta od pracy z dziećmi.
Iwona Trojan

