Kolka niemowlęca jest objawem oznaczającym, że dziecko płacze i jest rozdrażnione mimo zaspokojenia wszystkich jego podstawowych potrzeb.

Bardzo często przyczyną takiego stanu jest kolka jelitowa, ale bywa i tak, że naprawdę może on mieć podłoże psychologiczne, alergologiczne i neurologiczne. Kolka wywołuje płacz u niemowlaka, który może trwać nawet kilka godzin. Czasami zamiast płaczu może pojawić się rozdrażnienie czy grymaszenie, którego nie sposób ukoić. Dziecko może mieć wtedy zaczerwienioną buzię, a płacz jest bardzo donośny, któremu zazwyczaj towarzyszy podkurczanie nóżek, napinanie brzucha i prężenie całego ciała. Pod koniec ataku dziecko może mieć gazy lub zrobić kupkę.
Według tzw. kryteriów Wessela, uznaje się, że w przypadku kolki objawy trwają co najmniej trzy godziny dziennie, przez trzy dni w tygodniu przy obserwacjach trwających trzy tygodnie. Wtedy płacz dziecka pojawia się o stałych porach dnia. Najczęściej kolka pojawia się około drugiego tygodnia życia, a przechodzi po szesnastym tygodniu.
Powszechnie przyjęło się przekonanie, że kolka niemowlęca jest wywołana kolką jelitową i to właśnie ból brzucha powoduje płacz malucha. Nie zawsze tak musi tak być. Inne teorie mówią, że płacz dziecka jest wywoływany również przez ból brzucha, ale wiąże się z niedojrzałością bariery jelitowej i zaburzeniami wydzielania hormonów jelitowych. Jeszcze inną przyczyną tego typu ataków może być także często występujący u małych dzieci refluks żołądkowo-przełykowy. Nowsze badania wykazują, że atak kolki u niemowlaka może być skutkiem alergii pokarmowej (najczęściej na białko mleka krowiego). Nie wykluczane są także czynniki psychologiczne (negatywne emocje rodzica przechodzą na dziecko) i neurologiczne (układ nerwowy dziecka nie jest jeszcze dobrze rozwinięty).
Nie ma określonych sposobów na złagodzenie lub likwidację tego typu zaburzeń. Kolka ustępuje samoistnie w przeciągu pierwszych czterech miesięcy życia dziecka. Leczenie stosuje się tylko w przypadku podejrzeń występowania alergii czy refluksów. Takim zaburzeniom można zapobiegać za pomocą zmian w diecie matki karmiącej piersią.
Klaudia Kwiatkowska

