Pierwsze samodzielne kroki do świata pełnego magii!

Czytanie to umiejętność, która otwiera furtkę do całego cudownego, niezwykłego świata literatury. Pamiętam nawet dziś, jak sama poznawałam litery, jak uczyłam się czytać, jak przeglądałam swoje książeczki z ogromną radością, wiedząc już, co oznaczają poszczególne „znaczki”. Pamiętam, jaka byłam szczęśliwa, że już sama mogę sobie czytać! Że nie muszę prosić o to ani mamy, ani taty.
Mój starszy synek ma, co prawda, dopiero 3 latka, ale uwielbia przeglądać książeczki; chce, aby mu czytać i powoli interesuje się literami, a nawet umie rozpoznać większość z nich. Wiem, że, gdy pozna litery i nauczy się sylabizować, przyjdzie czas na pierwsze teksty czytane samodzielnie. W związku z tym już teraz szukam jakiś interesujących pozycji, które ułatwiłyby mu opanowanie tej ważnej umiejętności. Dlatego też, gdy zobaczyłam „Elementarz. Moje pierwsze czytanki” Beaty Ostrowickiej od razu wiedziałam, że ta książka będzie musiała znaleźć się w naszych rękach.
Tym, co uderza po pierwszym, pobieżnym przejrzeniu elementarza, jest jego przejrzystość. Teksty są wyraźnie oddzielone od ilustracji; zostały wydrukowane dużą, wyraźną czcionką, która z pewnością ułatwi czytanie. Nie ma poczucia „przytłoczenia”, które bardzo często pojawia się w tego typu książkach; mam wrażenie, że wszystko jest wyważone i pięknie ze sobą współgra. Po bliższym poznaniu elementarz autorstwa Beaty Ostrowickiej jeszcze więcej zyskuje w moich oczach. Dodam, że jestem polonistką i pedagogiem, dlatego też wobec pozycji dla najmłodszych bywam bardzo krytyczna.
„Elementarz. Moje pierwsze czytanki” łączy grupa bohaterów. Jest mama, tata, Lena, Antek i Leonek. Wszystkie teksty podejmują tematy bliskie dziecku, są mocno osadzone w rzeczywistości. Malowanie, wyjście do sklepu, lepienie z plasteliny, wyjazd do babci na wieś czy wspólny sens filmowy wpisują się w codzienność wielu dzieci. To z kolei sprawia, że występują tu słowa, które są dzieciom doskonale znane. Oczywiście w późniejszych czytankach autorka wprowadza trudniejsze wyrazy; pojęcia, które mogą być dla dziecka nieznane; abstrakcyjne. Stopniowanie trudności pozwala dziecku na przyswajanie wiedzy w dogodnym dla siebie tempie. Dodam, że to stopniowanie trudności odbywa się, zresztą, na kilku poziomach. Pierwsze teksty są krótkie; w wielu z nich zamiast słów znajdziemy rysunki. Z czasem historie są coraz dłuższe, a ich fabuła coraz bardziej rozbudowana. Warto też zwrócić uwagę, że pierwsze teksty są tworzone zgodnie z zasadą „jak się czyta, tak się pisze”. Są tu wyrazy „czyste fonetycznie”; nie znajdziemy tu słów, w których zachodzą jakiekolwiek procesy (upodobnienie, utrata dźwięczności, uproszczenie grup spółgłoskowych). Litery, które pojawiają się w pierwszych tekstach, i w rozwoju mowy pojawiają się najwcześniej – dopiero z czasem dochodzą te nieco trudniejsze (m.in.: ą, ę, ź, ż czy j). W tych pierwszych czytankach pojawiają się również dymki z wybranymi wyrazami. Każdy z tych wyrazów jest napisany jako całość, podzielony na sylaby oraz podzielony na samogłoski i spółgłoski, z których te pierwsze są zapisane na czerwono, a drugie – na niebiesko. W trudniejszych tekstach – i wyrazy są coraz trudniejsze, a autorka pokazuje, że nie wszystkie zapisujemy tak, jak czytamy; są też wyrazy z trudnościami ortograficznymi. Taka konstrukcja elementarza sprawia, że dziecko uczy się czytania stopniowo; nie czuje się przytłoczone ogromem wiedzy i zasad.
„Elementarz. Moje pierwsze czytanki” jest książką przemyślaną, staranną, wyważoną. Nie przytłacza ilustracjami, które, są naprawdę estetyczne i miłe dla oka; ale nie przytłacza też ani ilością tekstu, ani zbyt małą czcionką z niewielkimi odstępami. Dziecko uczące się czytać z pewnością będzie czerpać z tej książki wiele radości; ilość tekstów sprawi, że nie zagrozi mu nuda, a sama pozycja zostanie z nim na lata.
Szczerze polecam wam „Elementarz. Moje pierwsze czytanki”! To naprawdę wspaniała książka, jedna z lepszych wspierających czytanie w sposób przemyślany i ciekawy. Obok absolutnego klasyka – „Elementarza” Mariana Falskiego – ta pozycja to lektura obowiązkowa dla dzieci uczących się czytać. Coś wspaniałego!
Beata Ostrowicka, „Elementarz. Moje pierwsze czytanki”, Nasza Księgarnia, Warszawa, 2022.
Anna Stasiuk

