Pewna 11-latka na skutek katastrofy statku, który płyneła, trzy dni dryfowała na Morzu Śródziemnym, trzymając się dętki samochodowej. Znaleźli ją ratownicy.

Autor: freepik.com
Kilka dni temu z tunezyjskiego miasta Safakis wypłynęła na Morze Śródziemne metalowa łódka z kilkudziesięcioma pasażerami. Wśród nich była 11-latka z Sierra Leone. Podczas przemierzania szlaku migracyjnego do Europy, rozpętała się groźna burza. Łódź z pasażerami zatonęła u wybrzeży Lampedusy. Z katastrofy ocalała 11-letnia dziewczynka, która trzy dni dryfowała po morzu na dętce samochodowej, mając na sobie kamizelkę ratunkową. Dziecko wyłowiła ekipa ratunkowa. Odwodniona, wygłodzona i w stanie hipotermii dziewczynka trafiła do szpitala w Lampedusie.
Iwona Trojan
Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

