Pewna wybierająca się na wakacje para zostawiła synka na lotnisku w Barcelonie, a sama poleciała samolotem na wypoczynek. Dziecko miało bowiem nieważny paszport.

Wakacje ważniejsze od dziecka? Głośno w mediach o rodzicach, którzy wsiedli do samolotu, aby odbyć lot na wymarzone wakacje, pozostawiając 10-letnie dziecko na lotnisku w Barcelonie bez nadzoru ze strony osoby dorosłej. Malca bez opieki zauważył personel portu lotniczego. Okazało się, że dziecku skończyła się ważność paszportu, dlatego nie mógł wsiąść z rodzicami do samolotu. Ci nie chcieli rezygnować z lotu, odbyli więc podróż lotniczą bez synka. Mama i tata 10-latka poprosili telefonicznie krewnego o przejęcie opieki nad swoim potomkiem. Problem w tym, że dotarcie na lotnisko mogło zająć członkowi rodziny dłuższy czas, nawet kilka godzin. Sprawą rodziców spieszących się na wakacje zajmuje się policja.
Iwona Trojan


