Pewna mieszkanka Zakopanego pożaliła się mediom na fakt nagminnego wjeżdżania na Gubałówkę przez turystów. Przysłała nawet zdjęcie chłopca na dachu samochodu.

Jedna z mieszkanek Zakopanego poprosiła niedawno dziennikarzy „Tygodnika Podhalańskiego” o nagłośnienie sprawy notorycznego łamania zakazu wjazdu na Gubałówkę przez turystów. Kobieta ma żal do włodarzy miasta, że nie pozwalają dostawcom towarów wjeżdżać na Gubałówkę, a przymykają oko na to, że turyści, non stop pchają się samochodami na deptak w centrum Zakopanego. Do swojej skargi dołączyła zdjęcie dziecka znajdującego się na dachu pojazdu. Kobieta ma nadzieję, że apele mieszkańców Zakopanego nie przejdą w regionie bez echa i że władze miasta dołożą wszelkich starań, aby rozwiązać tę pilną i ważną sprawę.
Iwona Trojan

