Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl
Strona główna Przed ciążą Ciąża Niemowlę Małe dziecko Rodzina Konkursy Wydarzenia

DVD „Mary Poppins powraca” - recenzja

Artykuł

Mary powraca, ale czy przywraca dawny klimat?

Mary poppins powraca
Autor: Materiały prasowe

Odkąd pamiętam, uwielbiam klasykę Disneya i do dziś darzę ją ogromnym sentymentem. Ze wszelkimi nowymi produkcjami mam z kolei bardzo różnie. Niektóre uważam za naprawdę dobre, w kwestii innych nie mogę uwierzyć, że ktoś w ogóle coś takiego nakręcił. Jedne ciekawią, inne nie. Decydują o tym różne czynniki. Tym filmem na przykład, moje miasto było tak oplakatowane, że aż postanowiłam w końcu obejrzeć.

Tym razem to nie „nowa wersja”, a kontynuacja „Mary Poppins” z 1964 roku, w której nietuzinkowa niania pomaga rodzinie Banksów przypomnieć sobie radość dzieciństwa. Dorosły, mający już trójkę dzieci, Michael nie może poradzić sobie po stracie żony, a Jane robi wszystko, co w jej mocy, by pomagać innym. Nie jest to łatwe, gdyż wszystko dzieje się w trakcie wielkiego kryzysu. Mimo to Mary Poppins (Emily Blunt) wprowadza beztroską zabawę na ulice Londynu.

W odpowiednie czasy film przenosi już od pierwszych chwil. Nie chodzi mi tu jedynie o czas akcji, ale także o klimat. O ile na ten pierwszy złożyły się świetne kostiumy i charakteryzacja, jak również scenografia na wysokim poziomie, co poniekąd aż tak nie zaskoczyło, tak ten drugi – owszem. Druga część przygód Mary jest bowiem bardzo zbliżona do klasyki Disneya i swojego pierwowzoru. Z jednej strony to niewątpliwie duży plus. Rzadko się zdarza, by kontynuacja nagrana po tylu latach nie odstawała, ale z drugiej miałam wrażenie, że twórcy poszli na łatwiznę odtwarzając poszczególne sceny. Fabuła, akcja i nawet dialogi były bardzo liniowe i powtarzalne. David Magee nie napracował się, zapominając chyba, że nie pisze szkolnej rozprawki, a scenariusz filmowy. Nie trzeba trudu, by domyślić się, co stanie się za chwilę. Znajomość pierwszej części nie jest więc niezbędna, by szybko połapać się w fabule. W zasadzie film można spokojnie obejrzeć nawet nie wiedząc o jej istnieniu. To prawdopodobnie celowy zabieg, wynikający z założenia, że najmłodsi prawdopodobnie nie oglądali „Mary Poppins”. Miałam wrażenie, że to jedynie odtworzenie historii z nowymi twarzami i możliwościami technicznymi. Jeśli o nie chodzi, a więc też efekty specjalne, niestety, nie wydały mi się specjalnie porywające. Rozumiem, że film miał się wpisać w dawną konwencję, ale jestem pewna, że klimat nie straciłby, gdyby w pewne rzeczy tchnąć coś świeżego.

W kwestii animacji mam bardzo mieszane uczucia. Zrobiono je w starym, dobrym stylu. Zachwyciłyby, gdyby… coś wprowadzały. Nie dość, że nie za wiele, to w dodatku gdy już pojawiali się bohaterowie animowani, prawie nic się nie działo. Albo inaczej: działo się ciągle to samo. Podobnie z piosenkami. Były za długie i nudne. Postacie śpiewały monotonnym tonem bez jakiejkolwiek dynamiki, a sceny z nimi ciągnęły się niemiłosiernie. Muzyka, która w klasyce Disneya chwytała za serce i nie sposób jej zapomnieć, w tym przypadku po prostu męczyła.

Sztampowi, tylko pozornie barwni, bohaterowie i schematyczna fabuła to czynniki, przez które „Mary Poppins powraca” to film jakich wiele. Taki, który od niechcenia można obejrzeć, a za chwilę się go zapomni. Na szczęście to produkcja ładna dla oka, o trochę niedzisiejszym klimacie, co samo w sobie dla niektórych może być ciekawostką. W zasadzie to scenografia ratuje ten tytuł, ponieważ stoi na wysokim poziomie. Niestety, nie tylko dla niej ogląda się filmy.

„Mary Poppins powraca” można podsumować wzruszeniem ramion. Film przyjemny dla oka, ale nieco nużący przez silne poczucie, że wszystko już się widziało. Zadbano o klimat, ale tylko umiejętnie pewne rzeczy odtwarzając. Po pewnym czasie daje się to we znaki. Może nie był stratą czasu, ale nie widzę sensu zawracania sobie nim głowy.

DVD „Mary Poppins powraca”, Galapagos, Disney, 2019.

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat