Mazury, tajemnicza piramida i przerażająca mumia? To znak, że czas na kryminalne zagadki dla najmłodszych! Rozchwytywane i chętnie czytane przez dorosłych powieści Agathy Christie mają od dzisiaj godnego następcę w wersji dla dzieci.

Nie oszukujmy się – książka Marty Guzowskiej „Detektywi z Tajemniczej 5. Zagadka mazurskiej mumii” już samym swoim tytułem przyciąga czytelników jak magnes. Trudno przejść obok niej obojętnie, bo te kilka słów pobudza wyobraźnię i napędza ją niczym silnik turboodrzutowy (nie tylko u dzieci). Historia rozpoczyna się z przytupem i nie pozwala oderwać się od lektury ani na moment. Nawet bardziej oporni mali odkrywcy, którzy z reguły stronią od książek, nie będą chcieli rozstawać się z nowo poznanymi bohaterami, chcąc razem z nimi rozwiązać zagadkę tajemniczego przedmiotu. Podczas czytania publikacji zwróciłam szczególną uwagę na fakt, że pani Marta postanowiła nie tylko zapewnić milusińskim świetną rozrywkę podczas lektury, ale także zaangażować swoich odbiorców i poprosić ich o pomoc w odnalezieniu winowajcy. Pytania aktywizujące, dzięki którym nasze pociechy wcielą się w rolę detektywów, to genialny pomysł i prawdziwy strzał w dziesiątkę.
Nasi główni bohaterowie: Jaga, Piotrek (w towarzystwie niesfornego szczura Sherlocka), Ania i Weronika wybierają się wraz z ciocią i wujkiem na tajemniczą wyprawę do mazurskiej piramidy. Jak się okazuje na miejscu, słowo piramida używane jest na wyrost – przed oczyma młodych odkrywców wyrasta niewielka budowla, która wygląda niczym miniaturowa wersja piramid z katalogów biur podróży czy szkolnych podręczników. Ten niewielki grobowiec skrywa w sobie jednak całe bogactwo zagadek i tajemnic. Trumny, spadające cegły, mumia bez głowy i… drogocenny wisiorek, który pewnej osobie tak bardzo wpadł w oko, że ta postanowiła go sobie przywłaszczyć. Czy bohaterowie książki odkryją, kto jest złodziejem i rozwiążą zagadkę mazurskiej mumii?
Marta Guzowska, „Detektywi z Tajemniczej 5. Zagadka mazurskiej mumii”, Nasza Księgarnia, 2021
Katarzyna Kubiak

