Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl
Strona główna Przed ciążą Ciąża Niemowlę Małe dziecko Rodzina Konkursy Wydarzenia

Stres a płodność

Artykuł

Coraz częściej mówi się o tym, że z powodu stresu kobiety nie mogę zajść w ciążę. Czy jest to możliwe, aby tak niematerialna rzecz jak stres mogła mieć wpływ na naszą płodność?

Stres plodnosc
Autor: Materiały prasowe

Okazuje się, że tak. Jak to możliwe? W jaki sposób osteopatia może wspomóc organizm kobiety przy planowaniu potomstwa?

O fizjologii słów kilka

Czynnikiem bezwzględnie warunkującym poczęcie nowego życia jest nic innego jak płodność. Płodność, zarówno kobiety, jak i mężczyzny rozpoczyna się w momencie osiągnięcia tzw. dojrzałości płciowej, która aktywowana jest przez hormony płciowe i rozpoczyna się średnio między 12. a 14. rokiem życia. U kobiet proces powstawania dojrzałej komórki jajowej nazywamy oogenezą. Oogeneza jest inicjowana głównie przez produkcję hormonów: lutropiny i folikulotropiny, które aktywują jajniki do produkcji komórki jajowej oraz inicjują produkcję progesteronu i estrogenu. Proces ten powtarza się co miesiąc (cykl menstruacyjny) od osiągnięcia pełnej dojrzałości płciowej aż do menopauzy (między 45. a 55. r.ż.). W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy dziennie produkują około 100 milionów plemników, zdrowa kobieta wytwarza raz na miesiąc tylko jedną dojrzałą i zdolną do zapłodnienia komórkę jajową. Czasami podczas jednego cyklu zdarzają się dwie owulacje, wskutek których organizm produkuje dwie komórki jajowe. Jeśli obie zostaną zapłodnione, wówczas będziemy mieli do czynienia z bliźniakami tzw. dwujajowymi (różnią się wyglądem i zestawem genów). W trakcie całego okresu płodności, trwającego mniej więcej od 12. do 45. roku życia, jajniki produkują około 420 - 480 jajeczek gotowych do zapłodnienia.

Niepłodność - to odwracalne!

Fizjologia rozrodu u kobiet i mężczyzn jest diametralnie różna. Z ilości wynika jak ważne dla kobiety jest, aby komórka jajowa, która powstaje zaledwie raz na miesiąc była zdrowa i szczęśliwa. Gdy nasza płodność jest zaburzona występuje zjawisko tzw. niepłodności. Niepłodność zupełnie niesłusznie jest często mylona z bezpłodnością. O bezpłodności mówimy w sytuacji, kiedy kobieta ma trwałą niezdolność do posiadania dzieci. Jest to stan nieodwracalny. Z niepłodnością natomiast mamy do czynienia wówczas, kiedy kobieta nie zachodzi w ciążę od co najmniej roku starań i regularnego współżycia (3 - 4 razy w tygodniu). Możemy wyróżnić dwa rodzaje niepłodności:

  • pierwotną - kobieta nigdy nie była w ciąży i nie może w nią zajść,
  • wtórną - wcześniejsza ciąża zakończyła się porodem lub poronieniem i od tego momentu kobieta ma problem z zajściem w kolejną ciążę.

Niepłodność dotyka obecnie 10 - 15% par na całym świecie a w Polsce dotyka ponad 1,5 miliona par. Światowa Organizacja Zdrowia zakwalifikowała ją do chorób cywilizacyjnych. Do najczęstszych czynników powodujących niepłodność u kobiet zaliczamy:

  • zaburzenia owulacji,
  • choroby układu endokrynnego (tarczycy, nadnerczy),
  • nieprawidłowości w budowie anatomicznej miednicy, jajników i jajowodów, w tym wady wrodzone,
  • zespół policystycznych jajników,
  • mięśniaki, polipy macicy, zrosty pooperacyjne,
  • zakażenia narządu rodnego.

Każdy z wymienionych czynników jest wart omówienia, ale teraz skupimy się głównie na zaburzeniach owulacji. Dlaczego? Ponieważ ma bezpośredni związek ze stresem.

Stres - trzęsienie ziemi dla organizmu

W dzisiejszych czasach uznajemy stres jako chorobę XXI wieku. Określmy go jako kumulację reakcji naszego organizmu na tak zwane “stresory”, czyli negatywne zdarzenia, wymagania i sytuacje jakie spotykają nas w życiu codziennym. Stresorami mogą być czynniki psychiczne (praca, życie prywatne, traumy) i fizyczne (zbyt niska masa ciała, ciężka choroba, zbyt intensywny wysiłek fizyczny, operacje). Reakcje naszego organizmu mają na celu obronę i zachowanie jego równowagi, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania i życia. Z kolei styl życia jaki prowadzimy wpływa na nasze samopoczucie i cykl miesiączkowy.

Mózg działa na zasadzie podtrzymania wszelkich, niezbędnych funkcji życiowych i eliminacji tych, które teoretycznie są mniej ważne, np. spożywanie posiłków, sen, czynności płciowe czy cykl miesiączkowy. Podczas stresu nasz organizm potrzebuje więcej energii i zwiększa wydzielanie kortyzolu, który nie bez powodu został okrzyknięty hormonem stresu. Zwiększa on stężenie glukozy we krwi, czyli produkuje wcześniej wspomnianą energię. Kortyzol ma bezpośredni wpływ na produkcję hormonów płciowych i funkcje rozrodcze, co u kobiet często objawia się spadkiem libido i zaburzeniami cyklu miesiączkowego lub nawet jego zahamowaniem. To duży problem, ponieważ tylko regularny cykl miesiączkowy i produkcja zdrowej komórki jajowej jest niezbędnym warunkiem dla powstania nowego życia. - Nasz organizm za wszelką cenę dąży do równowagi, dlatego przekształca niektóre hormony (np. progesteron) w kortyzol i wysyła go do walki ze stresem, co zmniejsza szanse na skuteczną reprodukcję. Reakcja ta sprawia, że poziom hormonów kobiecych drastycznie spada, co objawia się zaburzeniami cyklu oraz zmniejszeniem chęci na seks. Analiza tego procesu sprowadza nas do wniosku, że zestresowana kobieta ma trudności z zajściem w ciążę, co niestety działa jak zamknięte koło powodując dodatkowy stres – mówi Anna Dalszewska z Systema Centrum Zdrowia.

Jak pomoże tu osteopatia?

Holistyczne podejście osteopatii daje szerokie spektrum do działania i wspomagania kobiety w zajściu w ciążę. Terapia pobudza organizm do szybszej adaptacji stresu, eliminując fizyczne przeciążenia z jakimi się zmaga. Techniki cranio - sacralne pomagają przywrócić równowagę tzw. osi podwzgórze - przysadka - jajniki, która hormonalnie reguluje cykl miesiączkowy i jest najbardziej czuła na stres. Jest w stanie również wpłynąć na wyciszenie wegetatywnego układu nerwowego. Z kolei techniki bezpośrednie na gruczołach, takich jak tarczyca, nadnercza, jajniki pozwalają poprawić ich pracę.

- Ponieważ nie wszystko w naszym ciele działa idealnie, skutkami ubocznymi stresu są napięcia mięśniowo – stawowe. Dzięki technikom strukturalnym możemy znieść te napięcia, poprawiając postawę całego ciała i przynosząc rozluźnienie. Osteopata posługuje się również technikami pracy na narządach wewnętrznych - techniki wisceralne. Są to techniki mające na celu bezpośrednią diagnostykę i terapię narządów rozrodczych - macicy, jajowodów i jajników. Pozwalają pobudzić je do pracy oraz uwolnić z napięć jakie wywołuje stres – wyjaśnia Anna Dalszewska, osteopatka specjalizacująca się w osteopatii uriginekologicznej i okołoporodowej.
Dużą rolę w powrocie do równowagi hormonalnej i produkcji zdrowej i szczęśliwej komórki jajowej jest zmiana stylu życia i eliminacja, bądź ograniczenie stresu. Musimy pamiętać o tym, że zestresowana komórka jajowa nie przyjmie do swojego wnętrza plemnika, a zestresowana macica nie pozwoli na zagnieżdżenie się i rozwój zarodka w tak niekorzystnym środowisku. Jest to jeden z najcudowniejszych procesów jaki zachodzi w ciele kobiety. Dlatego powinna ona dbać o siebie, zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej.

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat