Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Newsletter KochanaMama.pl

Dlaczego dzieci nie powinny o wszystkim decydować?

Artykuł

Czyli jak być partnerem, który słucha… ale nadal prowadzi

Dzieci-decydowanie
Autor: Materiały prasowe

Współczesne rodzicielstwo coraz częściej przypomina spacer po linie. Z jednej strony – chcemy wychować dzieci pewne siebie, słuchane i traktowane poważnie. Z drugiej – coraz częściej pojawia się pytanie: czy to wszystko nie poszło o krok za daleko? Bo jeśli dziecko negocjuje godzinę snu, menu obiadowe i wybór szkoły, a rodzic zaczyna się zastanawiać, czy ma jeszcze coś do powiedzenia… to znak, że warto na chwilę się zatrzymać.

A czasem wygląda to jeszcze bardziej obrazowo: w jednej kuchni powstają trzy różne obiady („bo on nie lubi marchewki, a ona akurat dziś nie je makaronu”), a w salonie dorosły słyszy polecenie: „teraz się ze mną baw”. I… wykonuje je natychmiast, bo liczy, że dzięki temu uniknie konfliktu i „dziecko będzie szczęśliwe”. „To bardzo ludzki odruch” – mówi Zbyszek Dzideczek, negocjator w życiu i biznesie, trener komunikacji oraz autor książki „Negocjator w domu. Dzieci to nie terroryści”. „Chcemy spokoju, chcemy być lubiani. Tylko że w ten sposób bardzo łatwo oddać stery… i stworzyć sytuację, w której to dziecko zaczyna zarządzać domem.”

Co ciekawe, podobne mechanizmy można zaobserwować w świecie biznesu. Firma, która w negocjacjach oddaje wszystkie decyzje drugiej stronie „dla świętego spokoju”, bardzo szybko traci wpływ – i w efekcie płaci za to znacznie wyższą cenę. W domu działa to dokładnie tak samo.

Mały szef w domu

Na pierwszy rzut oka „święty spokój” wydaje się kuszący. Dziecko zadowolone, brak kłótni, cisza przy stole (no dobrze – względna cisza). Problem w tym, że to rozwiązanie działa głównie tu i teraz. W dłuższej perspektywie dziecko, które przyzwyczaja się do tego, że jego potrzeby są natychmiast spełniane, zaczyna mieć trudność z radzeniem sobie z frustracją. „Świat nie będzie gotował trzech obiadów na zamówienie” – zauważa Zbyszek Dzideczek, który sam wychował pięcioro dzieci, a teraz rozpieszcza sześcioro wnucząt. „A jeśli dziecko nie nauczy się, że czasem trzeba się dostosować, każda odmowa będzie dla niego ogromnym przeżyciem.”

Wielu rodziców – często z najlepszych intencji – zaczyna traktować dziecko jak „małego szefa”, reagując na jego potrzeby natychmiast i bez stawiania granic. Tymczasem dziecko nie potrzebuje zarządzać domem. Potrzebuje czuć, że ktoś dorosły nad tym domem czuwa.

„Partnerstwo nie polega na tym, że robimy wszystko, czego dziecko chce” – podkreśla Dzideczek. „Polega na tym, że traktujemy je poważnie, ale nie rezygnujemy z odpowiedzialności.
Czyli zamiast automatycznego spełniania oczekiwań – rozmowa. Zamiast „już biegnę” – czasem „za chwilę, kończę to, co robię”.

W języku negocjacji biznesowych powiedzielibyśmy: to przejście z modelu „ulegam, żeby zakończyć rozmowę” do modelu „rozmawiam, żeby znaleźć rozwiązanie”.

Granice zamiast „świętego spokoju”

Choć może się wydawać, że ustępowanie dziecku buduje relację, w rzeczywistości często przynosi odwrotny efekt. Dziecko szybko uczy się, że wystarczy nacisk, by osiągnąć cel – i zaczyna z tego korzystać. A co ważniejsze – traci poczucie stabilności. „Dzieci potrzebują dorosłych, którzy są przewidywalni i konsekwentni” – mówi Zbyszek Dzideczek. „Jeśli raz mówimy ‘nie’, a za chwilę zmieniamy zdanie, bo jesteśmy zmęczeni, dziecko nie wie, czego się trzymać.” Efekt? Więcej testowania, więcej negocjacji… i mniej spokoju, niż było na początku.

Z perspektywy negocjatora to klasyczna sytuacja: brak konsekwencji osłabia pozycję i prowokuje drugą stronę do dalszego „sprawdzania granic”. Choć dzieci rzadko przyznają to wprost, granice są dla nich czymś, co porządkuje świat. Dają poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności. „Granice są jak barierki na moście” – mówi autor książki „Negocjator w domu. Dzieci to nie terroryści”. „Nie ograniczają drogi, tylko sprawiają, że można nią bezpiecznie przejść. Kluczowe jest jednak to, jak są wprowadzane. Partnerstwo nie wyklucza zasad – zmienia sposób ich komunikowania. Zamiast narzucać – tłumaczymy. Zamiast walczyć – rozmawiamy.”

Najpierw słuchaj, potem decyduj

To jedno z najważniejszych przesunięć w nowoczesnym rodzicielstwie. Dziecko nie musi o wszystkim decydować, ale powinno mieć przestrzeń, by się wypowiedzieć. „Wiem z własnej praktyki, że wysłuchanie nie oznacza zgody” – przypomina Zbyszek Dzideczek. „Ale dziecko, które czuje się wysłuchane, znacznie łatwiej akceptuje decyzję dorosłego.” W praktyce oznacza to prostą zmianę: zamiast reagować automatycznie – zatrzymać się i zapytać. A potem… podjąć decyzję jako dorosły.

W biznesie nazwalibyśmy to budowaniem wpływu zamiast narzucania decyzji – rozwiązaniem, które działa długofalowo, a nie tylko „na tu i teraz”.

Temat wraca ze zdwojoną siłą w okresie dorastania. Nastolatki testują granice, negocjują i sprawdzają, ile mogą „ugrać”. Czy to znaczy, że powinni decydować o wszystkim? Wręcz przeciwnie. „Nastolatek potrzebuje coraz więcej przestrzeni, ale nadal potrzebuje dorosłego, który trzyma ramy” – mówi Zbyszek Dzideczek. „Różnica polega na tym, że coraz więcej ustaleń wypracowujemy razem.”

Rodzicielstwo to nie konkurs popularności

Choć czasem trudno się z tym pogodzić, bycie lubianym przez dziecko nie zawsze idzie w parze z byciem odpowiedzialnym rodzicem. I to jest w porządku. „Naszym zadaniem nie jest zapewnić sobie święty spokój na dziś” – podsumowuje Zbyszek Dzideczek. „Naszym zadaniem jest wychować człowieka, który poradzi sobie jutro. A to oznacza czasem powiedzenie ‘nie’ – nawet jeśli oznacza to chwilowy protest.”

Dobra wiadomość? W dłuższej perspektywie dzieci naprawdę doceniają dorosłych, którzy potrafili być jednocześnie blisko… i stanowczo.

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.
Delfinek i ja

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat