Pewien kilkulatek bawił się telefonem taty. Zamówił jedzenie z dowozem do domu na kwotę, która przyprawiła jego rodzica o ból głowy.

Gdy tata 6-letniego Masona udostępnił jakiś czas temu swojemu synkowi telefon, aby jego potomek mógł pograć w ulubione gry, nie przypuszczał w ogóle, że boleśnie uszczupli to jego portfel. A tak się niestety stało. Pociecha pana Keitha skorzystała bowiem z jednej z zainstalowanych w telefonie aplikacji i zamówiła do domu jedzenie z lokalnych restauracji. Koszt zamówionych przysmaków wyniósł 1000 dolarów. Na szczęście część zamówień złożonych przez 6-latka zostało anulowanych, ale i tak jego rodzic poniósł przez aktywność swojej pociechy dużą stratę finansową. Aby dać nauczkę 6-latkowi, rodzice zdecydowali, że odda on im część pieniążków ze swojej skarbonki. Chcą bowiem nauczyć swojego synka tego, że za własne błędy, ponosi się w życiu odpowiedzialność.
Iwona Trojan

