Bądź na bieżąco:
Fanpage Facebook KochanaMama.pl
Strona Google+ KochanaMama.pl
Kanał KochanaMama.pl na Youtube
Kanały RSS KochanaMama.pl
Strona główna Przed ciążą Ciąża Niemowlę Małe dziecko Rodzina Konkursy Wydarzenia
Kategoria: Małe dziecko » Edukacja

Edukacja domowa – za i przeciw

Artykuł

Edukacja domowa, podobnie jak inne formy edukacji ma swoje plusy i minusy. To jednak rodzic musi wybrać, jaką drogą ma podążać jego dziecko.

Edukacja domowa za przeciw
Autor: pixabay.com

Edukacja domowa ma wiele zalet. Koronnym argumentem rodziców, którzy decydują się na taki system kształcenia swoich dzieci, jest troska o ich indywidualny rozwój, rozwijania własnych ustaleń i zainteresowań. Rzeczywiście, nikt nie zna tak dobrze dzieci, jak ich rodzice, którzy są w stanie zapewnić im lepszy poziom kształcenia aniżeli publiczne placówki. Edukacja domowa rządzi się swoimi prawami. Dzieci nie są „przykute” do ławki w określonych godzinach, ale mają pełną dowolność w tym zakresie. Nie mają również unormowanych przerw, co też jest zdecydowanym plusem. Często dziesięciominutowe przerwy pomiędzy lekcjami, spędzane na dodatek w gwarze i hałasie nie sprzyjają regeneracji ani odpoczynkowi, a wręcz przeciwnie – generują stres. Dzieci edukowane domowo z pewnością nie borykają się z tego typu problemami. Dodatkowym atutem edukacji domowej jest większa ilość czasu poświęcona swobodnemu rozwijaniu swoich zainteresowań i przebywaniu z innymi członkami bliższej i dalszej rodziny, znajomymi, przyjaciółmi.

Niestety, ta forma nauczania, jak wszystkie inne ma swoje minusy, które mogę opisać na podstawie własnych obserwacji uczniów, którzy po kilku latach edukacji domowej, przyszli do szkoły publicznej. Przede wszystkim, dzieci edukowane domowo (nawet jeżeli jest to grupa trojga rodzeństwa) mają później problemy z nawiązywaniem relacji z rówieśnikami. Głównym celem szkoły nie jest tak naprawdę edukacja przedmiotowa, ale szeroko pojęta socjalizacja i nauka odnajdywania się w większej grupie. Nieumiejętność nawiązywania znajomości, problemy z przyjęciem konstruktywnej krytyki, trudności podczas prac grupowych.

Liczni eksperci od wychowania (którzy notabene nigdy nie uczyli w szkole) boleją, że szkoła nie promuje pozytywnych wartości, ale rywalizację, brak współdziałania z innymi, tendencję do ujednolicania postaw, obojętność. Możliwe, że w niektórych placówkach tak jest, ale jak mówi znane, młodzieżowe powiedzenie – „life is brutal”. Niestety, dorosłe życie rządzi się podobnym regułami jak szkoła. Wygrywa najlepszy, najbardziej przebiegły; ten, kto potrafi się sprzedać. Nikt nie zwróci uwagi na chłopczyka ze spuszczoną głową, który stoi gdzieś w kącie, nawet jeżeli miałby on nieograniczone możliwości intelektualne. Sama nad tym boleję, a to, że tak napisałam, nie oznacza, że temu przytakuję, ale wiem jak brutalny jest rynek pracy. Nie ma w niej miejscu na współczucie ani egzaltowanie własnej wrażliwości.

Plusy i minusy edukacji domowej można by wyliczać w nieskończoność, ale jak już wcześniej wspomniałam – wszystko zależy od rodzica. On bowiem wie najlepiej, co jest właściwe dla jego dziecka.

Oceń zawartość strony:
Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.

Wyszukiwarka

Copyright 2015 © KochanaMama.pl
Publikacje zamieszczone na stronach KochanaMama.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych na KochanaMama.pl w całości lub części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Regulamin. Ukryj komunikat